Back to Top
Witamy
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Bezpieczeństwo kobiet dominujących.

Bezpieczeństwo kobiet dominujących. 1 rok 3 miesiąc temu #1

  • LadyRedCat79
  • LadyRedCat79 Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 6363
  • Otrzymane podziękowania: 1085
  • Oklaski: 106
Temat często pomijany,a bardzo ważny.
Jak wszyscy wiemy-klimat to nie zabawy w przedszkolu,a klimaciarze to nie przedszkolaki-nigdy nie wiadomo na kogo się trafi.
Pytanie-jakie,według Was,środki może zastosować Domina,by nie przypłacić sesji pobiciem,gwałtem czy kalectwem?
Ochrona w studiu bdsm?Osoby trzecie podczas spotkań typowo niekomercyjnych?Wysyłanie wiadomości zaufanym osobom-czy wszystko ok?
Jak zachować równowagę między intymnością na sesji a bezpieczeństwem Pani?
Zapraszam do dyskusji.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Bezpieczeństwo kobiet dominujących. 1 rok 3 miesiąc temu #2

  • kot Maciej
  • kot Maciej  Avatar
  • Offline
  • Gold
  • Posty: 209
  • Otrzymane podziękowania: 221
  • Oklaski: 14
Mnie również ciekawi ten temat.

W czasie gdy wszelakie femdom czy bdsm było tylko moją fantazją i odległą ewentualnością, uważałem obecność podczas takiego spotkania wszelakich osób trzecich jako wielkie kategorycznie NIE.

Z czasem jednak mój pogląd na ten temat się zmieniał. Uważam że obecność osoby służącej za ochronę jest akceptowalne i rozsądne, szczególnie gdy mamy do czynienia z nową osobą. Bezpieczeństwo przede wszystkim.
Oczywiście taka ochrona powinna się znajdować w ustronnym miejscu, a już z pewnością nie w pomieszczeniu w którym toczy się sesja ;)

W przypadku dominacji komercyjnej w studiu sprawa jest dosyć prosta. Spotkania odbywają się w tym samym miejscu, więc wystarczy znaleźć osobę która do takiej ochrony się nadaje, a która będzie akceptowała działalność którą ochrania.

W przypadku dominacji niekomercyjej sprawa ochrony jest trudniejsza.Nie dość że miejsce zazwyczaj nie jest stałe, to dochodzi kwestia wynagrodzenia.Skoro za spotkanie nie jest pobierana opłata to i ochrona musi być wolontariatem. Trzeba znaleźć dobrego znajomego, lub zaufanego uległego który by się zadania podjął. Pozostaje też kwestia jak go ulokować dyskretnie w miejscu spotkania żeby nie "psuł" klimatu osobie z którą się spotyka Domina.

Ogólnie kwestię ochrony popieram.
Jeżeli nie ma takiej możliwości, można zawsze się umówić z zaufaną osobą że od początku spotkania do odwołania co umówiony okres czasu dostanie na przykład pusty sms lub sygnał. Jeżeli nie będzie umówionego sygnału załóżmy dwa razy pod rząd, należy podjąć działania.Z tym że ta forma ochrony jeżeli coś by się działo, może nie uchronić przed samym incydentem.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): LadyRedCat79, Lady_Black

Bezpieczeństwo kobiet dominujących. 1 rok 3 miesiąc temu #3

  • LadyRedCat79
  • LadyRedCat79 Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 6363
  • Otrzymane podziękowania: 1085
  • Oklaski: 106
Twardy orzech do zgryzienia,co?;)
Dlatego od bardzo długiego czasu wolę nie ryzykować:)
Albo kandydata na psiaka zapraszam na Femdomówkę,albo na spotkanie ciągnę swojego stałego pieska.
Gdy danej osobie zaufam-mogę się spotykać sam na sam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): servant 67

Bezpieczeństwo kobiet dominujących. 1 rok 3 miesiąc temu #4

  • Wtasa
  • Wtasa Avatar
  • Offline
  • Senior
  • Posty: 41
  • Otrzymane podziękowania: 19
  • Oklaski: 0
Temat to bezpieczeństwo kobiet dominujących ale można i porozmawiać o bezpieczeństwie uległych. Czasami umawiamy się na sesję z daną osobą dominującą po raz pierwszy. Nie wiemy do kogo trafimy. Owszem warto zawsze sprawdzić w internecie opinie. Ale co się stanie gdy trafimy do osoby psychopatycznej ? Jak można się się zabezpieczyć przed ewentualnymi negatywnymi skutkami takiego spotkania ?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Bezpieczeństwo kobiet dominujących. 1 rok 3 miesiąc temu #5

  • kot Maciej
  • kot Maciej  Avatar
  • Offline
  • Gold
  • Posty: 209
  • Otrzymane podziękowania: 221
  • Oklaski: 14
Jak najbardziej nie można całkowicie wykluczyć sytuacji w drugą stronę.
W przypadku dominacji komercyjnej wystarczy wybierać wizyty u Domin które nie są anonimowe. Domina która ma własną stronę, pokazuje twarz w internecie i udziela się na.stronach klimatycznych jest praktycznie gwarantem bezpieczeństwa pod tym, oraz wieloma innymi względami.

Z dominacją niekomercyjną zaczynają się schody, ponieważ często nie mamy możliwości weryfikacji osoby z którą będziemy mieli doczynienia.
Jedyne co mogę polecić to nie pchanie się na sesję przy pierwszym spotkaniu.Trzeba myśleć głową, poznać taką osobę zanim oddamy się w jej ręce.
Można też się umówić że rezygnujemy z krępowania przy pierwszych spotkaniach.
Ja nie dałbym się związać, czy skuć osobie której nie ufam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): LadyRedCat79, Wtasa

Bezpieczeństwo kobiet dominujących. 1 rok 3 miesiąc temu #6

  • tomek_chłopczyk
  • tomek_chłopczyk Avatar
  • Offline
  • Platinum
  • Posty: 550
  • Otrzymane podziękowania: 149
  • Oklaski: 19
Czyżbyś droga Lady Red Cat może w ostatnim czasie zetknęła się z uległym, którego postawa mogłaby Panią zaniepokoić? Zauważyłem nieraz będąc na femdomówkach, że jeśli pojawiali się nowi uczestnicy to zawsze trzeba myśleć, że się danych osób nie zna dobrze i wiąże z ryzykiem. Ale też zauważyłem, że Pani jakby wywiera magnetyczny wpływ na innych i choćby ktoś miał wcześniej niedobre myśli czy zamiary to na Pani widok zapomni o tym i nie posunie się do niegodziwości. Czy się mylę
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): LadyRedCat79

Bezpieczeństwo kobiet dominujących. 1 rok 3 miesiąc temu #7

  • LadyRedCat79
  • LadyRedCat79 Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 6363
  • Otrzymane podziękowania: 1085
  • Oklaski: 106
tomek_chłopczyk napisał(a):
Czyżbyś droga Lady Red Cat może w ostatnim czasie zetknęła się z uległym, którego postawa mogłaby Panią zaniepokoić? Zauważyłem nieraz będąc na femdomówkach, że jeśli pojawiali się nowi uczestnicy to zawsze trzeba myśleć, że się danych osób nie zna dobrze i wiąże z ryzykiem. Ale też zauważyłem, że Pani jakby wywiera magnetyczny wpływ na innych i choćby ktoś miał wcześniej niedobre myśli czy zamiary to na Pani widok zapomni o tym i nie posunie się do niegodziwości. Czy się mylę
Dziwne sytuacje z agresywnymi "uleglymi" miewalam bardzo dawno temu.
Chciałam zwrócić uwagę na pomijany problem i stworzyć poradnik dla innych Domin.
Nie można zapominać,że kobieta zostaje sam na sam z napalonym facetem i nigdy nie wiadomo,w którą stronę to napalenie podryfuje.
Jak pokazuje chociażby to forum-nie jeden "uległy" jest agresywny w stosunku do kobiet i tak naprawdę nimi gardzi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kot Maciej

Bezpieczeństwo kobiet dominujących. 1 rok 3 miesiąc temu #8

  • LadyRedCat79
  • LadyRedCat79 Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 6363
  • Otrzymane podziękowania: 1085
  • Oklaski: 106
kot Maciej napisał(a):
Jak najbardziej nie można całkowicie wykluczyć sytuacji w drugą stronę.
W przypadku dominacji komercyjnej wystarczy wybierać wizyty u Domin które nie są anonimowe. Domina która ma własną stronę, pokazuje twarz w internecie i udziela się na.stronach klimatycznych jest praktycznie gwarantem bezpieczeństwa pod tym, oraz wieloma innymi względami.

Z dominacją niekomercyjną zaczynają się schody, ponieważ często nie mamy możliwości weryfikacji osoby z którą będziemy mieli doczynienia.
Jedyne co mogę polecić to nie pchanie się na sesję przy pierwszym spotkaniu.Trzeba myśleć głową, poznać taką osobę zanim oddamy się w jej ręce.
Można też się umówić że rezygnujemy z krępowania przy pierwszych spotkaniach.
Ja nie dałbym się związać, czy skuć osobie której nie ufam.
To prawda-Domina,która jest znana,ma wiele do stracenia.Dlatego zawsze doradzam spotkanie z Panią o dobrej pozycji w klimacie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Wtasa

Bezpieczeństwo kobiet dominujących. 1 rok 3 miesiąc temu #9

  • tomek_chłopczyk
  • tomek_chłopczyk Avatar
  • Offline
  • Platinum
  • Posty: 550
  • Otrzymane podziękowania: 149
  • Oklaski: 19
Chciałbym jeszcze zauważyć, jeśli idzie o komercję, że więcej ryzykują kobiety mające klasyczną ofertę bo do takiej to może przyjść dwóch czy trzech napalonych mężczyzn po alkoholu i widok szansy na ewentualny wyższy zarobek przeważy u kobiety sygnał zagrożenia. Natomiast do dominującej to raczej uległy sam przychodzi choćby dlatego, że ukrywa przed znajomymi swe "zboczone" preferencje. Oczywiście nadal ryzyko istnieje bo w tych klimatach w Polsce gdzie to występuje bez zalegalizowania a więc mniej oficjalnie, jakby w podziemiu to zawsze trzeba pamiętać o jakichś motywach zemsty czy specjalnego nasyłania uległych przez jedną dominującą do nielubianej drugiej, ale w to nie chcę wchodzić, dominy lepiej takie sprawy znają. Ja jeszcze powiem coś odnośnie uległych mający opory pójść pierwszy raz do komercyjnej dominującej, że pewną gwarancję autentyczności takiej może dawać długo utrzymujące się ogłoszenie, nie jednorazowe które pojawiło się nagle na jakimś portalu i szybko znika
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): LadyRedCat79

Bezpieczeństwo kobiet dominujących. 1 rok 3 miesiąc temu #10

  • zwykły
  • zwykły Avatar
  • Offline
  • Gold
  • Posty: 285
  • Otrzymane podziękowania: 32
  • Oklaski: 2
Ciekawi mnie jedna kwestia - w "dawnych" czasach ochroną przybytków w których oferowano klasykę zajmowali się miastowi bądź mundurowi, to zależało oczywiście od sfery wpływów. Jak było z Paniami oferującymi dominacje komercyjną? Czy wyjęte były z tego powszechnego szablonu "ochrony"? Jak sobie radziły?
Choć raczej nie liczę na szczerą odpowiedź Pań-Weteranek tamtych, zdziczałych czasów.
Tak na marginesie wiem ,że sztuka dominacji to nie łamanie kości ale czy Panie dominujące nie myślą o formie jakiegoś treningu sztuk walki zwiększającego swoje możliwości ewentualnej obrony/kontroli przeciwnika?
Ja oczywiście przy tym nie ukrywam swojej fascynacji mixed wrestlingiem i jednocześnie zdaje sobie sprawę z niechęci polskich Domin do takiej formy dominacji.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Bezpieczeństwo kobiet dominujących. 1 rok 3 miesiąc temu #11

  • LadyRedCat79
  • LadyRedCat79 Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 6363
  • Otrzymane podziękowania: 1085
  • Oklaski: 106
zwykły napisał(a):
Ciekawi mnie jedna kwestia - w "dawnych" czasach ochroną przybytków w których oferowano klasykę zajmowali się miastowi bądź mundurowi, to zależało oczywiście od sfery wpływów. Jak było z Paniami oferującymi dominacje komercyjną? Czy wyjęte były z tego powszechnego szablonu "ochrony"? Jak sobie radziły?
Choć raczej nie liczę na szczerą odpowiedź Pań-Weteranek tamtych, zdziczałych czasów.
Tak na marginesie wiem ,że sztuka dominacji to nie łamanie kości ale czy Panie dominujące nie myślą o formie jakiegoś treningu sztuk walki zwiększającego swoje możliwości ewentualnej obrony/kontroli przeciwnika?
Ja oczywiście przy tym nie ukrywam swojej fascynacji mixed wrestlingiem i jednocześnie zdaje sobie sprawę z niechęci polskich Domin do takiej formy dominacji.
Dominacja w ten sposób a walka z osobą,która chce nam zrobić krzywdę,to dwie różne rzeczy.
Swego czasu nie raz musiałam uciekać lub /gdy się nie dało/ podejmować bardzo nierówna walkę-teraz nie zamierzam się narażać na szarpanie ze swirem.Tym bardziej,że może go to rozwscieczyc.
Weź też pod uwagę,że można trenować,ale wystarczy,że trafi się ktoś o wiele większy i silniejszy-i dupa.
Przykład?Impreza,próbujemy z facetem wazacym ponad 100 kg,mierzacym ponad 180 cm oraz drugim-mającym ponad 190 cm koszykarzem-przewrócić pana wazacego wtedy około 150 kg i mierzacego 183 cm:)
Dodam,że jeden pan regularnie jeździ na rowerze,jest silny,chodzi na siłownię, drugi-to czynny koszykarz z kondycją,ja również wtedy dużo cwiczylam silowo,zaliczyłam również kurs samoobrony-miałam taki przedmiot na uczelni z racji wyuczonego zawodu.Pan,którego chcieliśmy przewrócić był najbardziej z nas wszystkich pijany:)W tamtym czasie nie ćwiczył,tył sobie i miał to gdzieś:)
Wynik?Nie mogliśmy go we trzy osoby przewrócić;)To on nad powywalal;)
A co,gdyby kobieta,nawet trenujaca regularnie,trafiła na takiego gościa?;)
Rozumiem,że to twój konik,ale zwaz na różnicę między zabawą a autentyczną walką,od której może zależeć życie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Bezpieczeństwo kobiet dominujących. 1 rok 3 miesiąc temu #12

  • LadyRedCat79
  • LadyRedCat79 Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 6363
  • Otrzymane podziękowania: 1085
  • Oklaski: 106
tomek_chłopczyk napisał(a):
Chciałbym jeszcze zauważyć, jeśli idzie o komercję, że więcej ryzykują kobiety mające klasyczną ofertę bo do takiej to może przyjść dwóch czy trzech napalonych mężczyzn po alkoholu i widok szansy na ewentualny wyższy zarobek przeważy u kobiety sygnał zagrożenia. Natomiast do dominującej to raczej uległy sam przychodzi choćby dlatego, że ukrywa przed znajomymi swe "zboczone" preferencje. Oczywiście nadal ryzyko istnieje bo w tych klimatach w Polsce gdzie to występuje bez zalegalizowania a więc mniej oficjalnie, jakby w podziemiu to zawsze trzeba pamiętać o jakichś motywach zemsty czy specjalnego nasyłania uległych przez jedną dominującą do nielubianej drugiej, ale w to nie chcę wchodzić, dominy lepiej takie sprawy znają. Ja jeszcze powiem coś odnośnie uległych mający opory pójść pierwszy raz do komercyjnej dominującej, że pewną gwarancję autentyczności takiej może dawać długo utrzymujące się ogłoszenie, nie jednorazowe które pojawiło się nagle na jakimś portalu i szybko znika
Tomeczku-my,Dominy,też spotykamy się z napalencami;)Owszem,nie tak jak prostytutki,ale jednak:)
Masz rację-tylko konkretna Pani i koniec:)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Bezpieczeństwo kobiet dominujących. 1 rok 3 miesiąc temu #13

  • jakub
  • jakub Avatar
Trochę mnie nie było a tu pojawiły się ciekawe tematy.
Zacznę od komercji bo temat trochę znam choćby z tej racji, że wszystkie moje dotychczasowe spotkania były właśnie komercyjne i jeśli tylko jakaś Pani wykazywała chęci do rozmowy a dla mnie to nie mniej ważne niż sam klimat to zawsze zahaczałem właśnie o bezpieczeństwo. Spotkań miałem całkiem sporo, więc jakiś obraz bezpieczeństwa mi się wyłonił i wynika z niego, że Panie komercyjne całkiem realnie oceniając sprawę w większości nie widzą potrzeby ochrony przed osobami uległymi i w większości obywają się bez niej. Natomiast tak jak zresztą napisał Tomek Chłopczyk te, które oferują również klasykę jakąś ochronę dość często mają. Jako ciekawostkę podam, że w jednym przypadku byli to "bazujący" naprzeciwko kibole.
Natomiast bardzo zdziwiła mnie kwestia ochrony Domin niekomercyjnych. Bardzo dużo czytałem i brzmiało to dla mnie całkiem logicznie i przekonująco, że podstawą tego typu relacji jest wzajemne zaufanie wynikające z co najmniej przyjaźni lub sympatii co miałoby stanowić o przewadze nie komercji nad komercją przynajmniej w w sferze emocjonalnej a więc tego co w dominacji liczy się chyba najbardziej. Idąc dalej tym tokiem myślenia nie wyobrażałem sobie aby Panie dominujące z czystej fascynacji klimatem, decydowały się na spotkania z nieznanymi sobie osobami bez jakiegokolwiek wcześniejszego kontaktu, chociażby w miejscu publicznym dla bezpieczeństwa, po to żeby porozmawiać w celu poznania co jest chyba najlepszą ochroną. 100% pewności nie uzyskamy nigdy czego przykładem są gwałty małżeńskie i to dopiero po iluś tam wspólnie przeżytych latach.
Ostatnio zmieniany: 1 rok 3 miesiąc temu przez jakub.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Bezpieczeństwo kobiet dominujących. 1 rok 3 miesiąc temu #14

  • LadyRedCat79
  • LadyRedCat79 Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 6363
  • Otrzymane podziękowania: 1085
  • Oklaski: 106
jakub napisał(a):
Trochę mnie nie było a tu pojawiły się ciekawe tematy.
Zacznę od komercji bo temat trochę znam choćby z tej racji, że wszystkie moje dotychczasowe spotkania były właśnie komercyjne i jeśli tylko jakaś Pani wykazywała chęci do rozmowy a dla mnie to nie mniej ważne niż sam klimat to zawsze zahaczałem właśnie o bezpieczeństwo. Spotkań miałem całkiem sporo, więc jakiś obraz bezpieczeństwa mi się wyłonił i wynika z niego, że Panie komercyjne całkiem realnie oceniając sprawę w większości nie widzą potrzeby ochrony przed osobami uległymi i w większości obywają się bez niej. Natomiast tak jak zresztą napisał Tomek Chłopczyk te, które oferują również klasykę jakąś ochronę dość często mają. Jako ciekawostkę podam, że w jednym przypadku byli to "bazujący" naprzeciwko kibole.
Natomiast bardzo zdziwiła mnie kwestia ochrony Domin niekomercyjnych. Bardzo dużo czytałem i brzmiało to dla mnie całkiem logicznie i przekonująco, że podstawą tego typu relacji jest wzajemne zaufanie wynikające z co najmniej przyjaźni lub sympatii co miałoby stanowić o przewadze nie komercji nad komercją przynajmniej w w sferze emocjonalnej a więc tego co w dominacji liczy się chyba najbardziej. Idąc dalej tym tokiem myślenia nie wyobrażałem sobie aby Panie dominujące z czystej fascynacji klimatem, decydowały się na spotkania z nieznanymi sobie osobami bez jakiegokolwiek wcześniejszego kontaktu, chociażby w miejscu publicznym dla bezpieczeństwa, po to żeby porozmawiać w celu poznania co jest chyba najlepszą ochroną. 100% pewności nie uzyskamy nigdy czego przykładem są gwałty małżeńskie i to dopiero po iluś tam wspólnie przeżytych latach.
Myslisz,że żadna z Pań komercyjnych nie ma cichej ochrony lub nie doświadczyła przykrości ze strony klienta?Co miały powiedzieć te Panie-że ulegli sobie za dużo pozwalają?;)
Często nie mogą lub nie chca o pewnych sprawach mówić wprost-zwłaszcza w rozmowie z klientem.Nie rozumiesz tego?Możesz nawet nie wiedzieć,że dana Pani ma ochronę,a ona ci tego nie powie,by cię nie sploszyc i nie stracić klienta.A być może i kilku,jeśli podzielisz się tym faktem z kolegami,którym świadomość takiej ochrony przeszkadza.
Z drugiej strony-niektórych panów mogłoby to ostudzić.
Tak swoją drogą-czy to nie Dr.Manuela na tym forum stwierdziła jasno,że ma ochronę w swoim studio?
Odnośnie dominacji niekomercyjnej-nigdy nie masz pewności na kogo trafisz,nawet po wielu rozmowach.Przytaczasz gwałty małżeńskie,ja przytoczę gwałty na randkach czy gwałty popełniane przez przyjaciół.Fakt,że obdarzasz kogoś zaufaniem,nie świadczy o tym,że na to zaufanie zasługuje.
Co się tyczy zarówno komercji,jak i niekomercji-dopóki nie dojdzie do sesji,nie wiesz jak dana osoba może zareagować,czy jej nie poniesie.To też nie do końca pewne,bo za którąś sesją może pojawić się zabawa,która można za bardzo delikwenta nakręcić.
A żadna z nas nie jest Brucem Lee czy Jackiem Changiem;)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): servant 67, kot Maciej

Bezpieczeństwo kobiet dominujących. 1 rok 3 miesiąc temu #15

  • LadyRedCat79
  • LadyRedCat79 Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 6363
  • Otrzymane podziękowania: 1085
  • Oklaski: 106
Jakub-zapraszam do podobnego tematu dla uleglych panów.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Bezpieczeństwo kobiet dominujących. 1 rok 3 miesiąc temu #16

  • Wtasa
  • Wtasa Avatar
  • Offline
  • Senior
  • Posty: 41
  • Otrzymane podziękowania: 19
  • Oklaski: 0
Pani LRC,
jako prawdziwy uległy nie wyobrażam sobie abym mógł w jakikolwiek sposób skrzywdzić kobietę.
Masz jednak Pani rację, że zaufanie można sobie wyrobić po kilku spotkaniach .
Byłem na kilku/kilkunastu sesjach i sam nie wiem , czy Pani była ochraniana. Jeśli tak to bardzo dyskretnie.
Fajnie by było aby Panie Laury wypowiedziały się w tej kwestii.

Ja na przykład poczułem się mocno zaniepokojony jadąc do pewnej Pani gdy dostałem info , że mam się kontaktować z innym numerem telefonu. Na całe szczęście dobrze się skończyło, głos w słuchawce był ten sam ale mogło być różnie.
Czytając ten temat i inne podobne dochodzę do wniosku , że należy "iść" do sprawdzonych źródeł.
Wy Panie Dominujące możecie mieć problem z wyborem osoby uległej, bo chyba ciężko zweryfikować kto nowy chce się oddać we władanie.
Może dobrym pomysłem podczas pierwszego spotkania z nowo poznanym osobnikiem jest obecność innego uległego wobec którego mamy pełne zaufanie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): LadyRedCat79

Bezpieczeństwo kobiet dominujących. 1 rok 3 miesiąc temu #17

  • Lady Laura Gdynia
  • Lady Laura Gdynia Avatar
  • Offline
  • Gold
  • Posty: 270
  • Otrzymane podziękowania: 265
  • Oklaski: 18
Wypowiem się w swoim imieniu.
Miałam trochę niezbyt przyjemnych sytuacji ale to dawno temu.Włącznie z grożeniem mi bronią i nie była to atrapa :evil:
Zaczęłam zabierać ze sobą mojego futrzanego przyjaciela :)na co dzień tak przyjacielski psiak ,że goniłam złodziei bo 2 razy próbowano mi go ukraść spod sklepu. :laugh: Lecz psiak kochał mnie bezgranicznie do tego stopnia ,że nawet mój ex partner nie mógł podejść do łóżka gdy się położyłam i spałam lub udawałam ,że śpię bo pies rzucał się z zębami na niego.Na spacerze każdy gwałtowny ruch kogoś w moim kierunku był przez niego traktowany jako atak na mnie.Ta ochrona była bardzo skuteczna,tłumiła w zarodku wszelkie głupie pomysły pseudouległych.Wystarczyło zawołać i pies siedział przy mnie z zębami na wierzchu :)Nie uczyłam go tego on tak sam z siebie miał ale to był border colli czyli pies pasterski a ja byłam jego stadem które miał chronić :woohoo:
Potem wyrobiłam w sobie pewien mechanizm selekcji telefonicznej.Jeżeli nie pasował mi ton głosu,sposób rozmowy lub użyte słownictwo itp po prostu takiej osoby nie przyjmowałam. Zapalała mi się tzw czerwona lampka ostrzegawcza.
Dwa razy ją zignorowałam i..... oczywiście miałam problem z pozbyciem się delikwentów.Ale miałam już wtedy innego psiego ochroniarza a właściwie ochroniarkę ,moją obecną sunię :) Też jej tego nie uczyłam ale wyczuwa, kiedy czuję się zagrożona i zjawia się momentalnie-spory kłąb czarnego futra z białymi zębami na wierzchu:)Na co dzień super przyjacielska psina łasząca się do wszystkich.
W tej chwili nie ignoruję tej czerwonej lampki :)Zresztą teraz wejście do lokalu jest monitorowane przez całkowicie niezależny ode mnie monitoring :) Więc gdyby ktoś chciał skasować nagranie jest to niemożliwe to raz ,po drugie nalepka na pierwszych szklanych drzwiach informuje o monitoringu.Jest to dość skuteczny odstraszacz dla osób ,które by chciały aby sesja odbyła się na innych zasadach niż zostało ustalone :laugh: A moja ochrona na 4 łapach siedzi obok w pokoju socjalnym :)
Kontakt w sprawie sesji- GG 47837594 ,tel.728-761-394,Skype-pejczisex
<kliknij baner>
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): LadyRedCat79, servant 67, Wtasa

Bezpieczeństwo kobiet dominujących. 1 rok 3 miesiąc temu #18

  • LadyRedCat79
  • LadyRedCat79 Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 6363
  • Otrzymane podziękowania: 1085
  • Oklaski: 106
Lady Laura-dwa w jednym:psinka ma dom,a Ty-obrońcę:):)
Wtasa-zapraszam do podobnego tematu dla uleglych mężczyzn.Możesz tam udzielić kolegom kilku rad.W tym temacie hans również wypowiedział się na temat ochrony.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Bezpieczeństwo kobiet dominujących. 1 rok 3 miesiąc temu #19

  • servant 67
  • servant 67 Avatar
  • Offline
  • Platinum
  • Posty: 415
  • Otrzymane podziękowania: 197
  • Oklaski: 5
Często się nad tym zastanawiałem, jak Panie są przygotowane na niespodziewane incydenty ze strony uległego i zakładam że należy się liczyć z tym że jest "pod ręką" zaufana osoba gotowa zareagować na taki incydent. Rozmowa przed sesją i intuicja to moim zdaniem weryfikacja wstępna. Pozostaje kwestia jak dalece zachowana jest dyskrecja pod kątem tej trzeciej osoby. Ideałem by było dla uległego nie odczuć obecności tej ochrony jeśli oczywiście nie zajdzie taka potrzeba. ;) Zawsze dochodzę do wniosku że jednak podstawą jest zaufanie. Mój tok rozumowania sprowadza się do tego że renomowana, znana i szanująca się Domina zapewni sobie takie środki bezpieczeństwa ( nawet jeśli będzie to dyskretny opiekun ) by nie narazić uległego na stres związany z odczuciem obecności tej trzeciej osoby.
Na logikę, jest to przecież sprawa prestiżu dla niej samej. :)
Przytoczony przez Lady Laurę czworonożny przyjaciel obronny wydaje się być idealnym rozwiązaniem o ile Pani może sobie na to pozwolić. To, co mi jeszcze przychodzi do głowy to środki trochę kosztowne i możliwe w pewnych warunkach lokalowych, jak n.p. alarm zintegrowany z firmą ochroniarską. I chyba najbardziej kontrowersyjne jak gaz łzawiący lub areozol pod ręką. Niestety użyte, mogą skutkować przykrymi konsekwencjami dla Pań. Zasadne w obliczu najczarniejszego scenariusza. :(

Co do niekomercji, to trudno mi coś powiedzieć bo obserwuję ją tylko przez pryzmat femdomówek i aktywnych tu Pań. Podzieliłem się kiedyś z Lady Red Cat swoją refleksją na ten temat, ale co innego femdomówki a co innego spotkanie we dwoje. Pierwsza rozmowa w miejscu publicznym jest chyba ze wszechstron uzasadniona ale to mało.. Czujność zaufanej osoby dobra, ale nie zapobiegnie incydentowi. Pozostają środki obrony bezpośredniej o których wyżej wspominałem choć może ciężkie do zaakceptowania. Niewątpliwie poczucie bezpieczeństwa dałby drugi zaufany uległy gdyby każdemu taka forma sesji odpowiadała. :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): LadyRedCat79

Bezpieczeństwo kobiet dominujących. 1 rok 3 miesiąc temu #20

  • jasiek80
  • jasiek80 Avatar
  • Offline
  • Fresh
  • Posty: 4
  • Oklaski: 0
Ja zwyczajnie lubie strapon, lizac buciki itp. Ale czy czyni mnie to ?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Bezpieczeństwo kobiet dominujących. 1 rok 3 miesiąc temu #21

  • LadyRedCat79
  • LadyRedCat79 Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 6363
  • Otrzymane podziękowania: 1085
  • Oklaski: 106
jasiek80 napisał(a):
Ja zwyczajnie lubie strapon, lizac buciki itp. Ale czy czyni mnie to ?
???????????
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Bezpieczeństwo kobiet dominujących. 1 rok 2 miesiąc temu #22

  • jakub
  • jakub Avatar
LadyRedCat79 napisał(a):
jakub napisał(a):
Trochę mnie nie było a tu pojawiły się ciekawe tematy.
Zacznę od komercji bo temat trochę znam choćby z tej racji, że wszystkie moje dotychczasowe spotkania były właśnie komercyjne i jeśli tylko jakaś Pani wykazywała chęci do rozmowy a dla mnie to nie mniej ważne niż sam klimat to zawsze zahaczałem właśnie o bezpieczeństwo. Spotkań miałem całkiem sporo, więc jakiś obraz bezpieczeństwa mi się wyłonił i wynika z niego, że Panie komercyjne całkiem realnie oceniając sprawę w większości nie widzą potrzeby ochrony przed osobami uległymi i w większości obywają się bez niej. Natomiast tak jak zresztą napisał Tomek Chłopczyk te, które oferują również klasykę jakąś ochronę dość często mają. Jako ciekawostkę podam, że w jednym przypadku byli to "bazujący" naprzeciwko kibole.
Natomiast bardzo zdziwiła mnie kwestia ochrony Domin niekomercyjnych. Bardzo dużo czytałem i brzmiało to dla mnie całkiem logicznie i przekonująco, że podstawą tego typu relacji jest wzajemne zaufanie wynikające z co najmniej przyjaźni lub sympatii co miałoby stanowić o przewadze nie komercji nad komercją przynajmniej w w sferze emocjonalnej a więc tego co w dominacji liczy się chyba najbardziej. Idąc dalej tym tokiem myślenia nie wyobrażałem sobie aby Panie dominujące z czystej fascynacji klimatem, decydowały się na spotkania z nieznanymi sobie osobami bez jakiegokolwiek wcześniejszego kontaktu, chociażby w miejscu publicznym dla bezpieczeństwa, po to żeby porozmawiać w celu poznania co jest chyba najlepszą ochroną. 100% pewności nie uzyskamy nigdy czego przykładem są gwałty małżeńskie i to dopiero po iluś tam wspólnie przeżytych latach.
Myslisz,że żadna z Pań komercyjnych nie ma cichej ochrony lub nie doświadczyła przykrości ze strony klienta?Co miały powiedzieć te Panie-że ulegli sobie za dużo pozwalają?;)
Często nie mogą lub nie chca o pewnych sprawach mówić wprost-zwłaszcza w rozmowie z klientem.Nie rozumiesz tego?Możesz nawet nie wiedzieć,że dana Pani ma ochronę,a ona ci tego nie powie,by cię nie sploszyc i nie stracić klienta.A być może i kilku,jeśli podzielisz się tym faktem z kolegami,którym świadomość takiej ochrony przeszkadza.
Z drugiej strony-niektórych panów mogłoby to ostudzić.
Tak swoją drogą-czy to nie Dr.Manuela na tym forum stwierdziła jasno,że ma ochronę w swoim studio?
Odnośnie dominacji niekomercyjnej-nigdy nie masz pewności na kogo trafisz,nawet po wielu
rozmowach.Przytaczasz gwałty małżeńskie,ja przytoczę gwałty na randkach czy gwałty popełniane przez przyjaciół.Fakt,że obdarzasz kogoś zaufaniem,nie świadczy o tym,że na to zaufanie zasługuje.
Co się tyczy zarówno komercji,jak i niekomercji-dopóki nie dojdzie do sesji,nie wiesz jak dana osoba może zareagować,czy jej nie poniesie.To też nie do końca pewne,bo za którąś sesją może pojawić się zabawa,która można za bardzo delikwenta nakręcić.
A żadna z nas nie jest Brucem Lee czy Jackiem Changiem;)
Niedawno wróciłem z wakacji i stąd taka późna odpowiedź. Zwykle wybieram do cytatów fragmenty tekstu, do którego się odnoszę ale tym razem postanowiłem zrobić wyjątek po to, żeby ewentualni precyzyjnie czytający mieli pewność, że Pani komentarz tyczył się mojego wpisu. Dlatego postaram się już teraz streszczać i zapytam. Dlaczego pisze Pani?
Myslisz,że żadna z Pań komercyjnych nie ma cichej ochrony lub nie doświadczyła przykrości ze strony klienta?
Skoro ja napisałem;
Panie komercyjne całkiem realnie oceniając sprawę w większości nie widzą potrzeby ochrony przed osobami uległymi i w większości obywają się bez niej.
Czyli ja w większości a Pani na to żadna. No chyba rozumie Pani różnicę w znaczeniu tych słów?
Co się tyczy dalszej części Pani postu to nie bardzo wiem wiem jak się odnieść, bo na poparcie mojego i nie tylko stwierdzenia, że nigdy nie będziemy mieli 100% pewności podałem przykład gwałtów małżeńskich i to dopiero po wielu latach ich trwania, Pani napisała;
Przytaczasz gwałty małżeńskie,ja przytoczę gwałty na randkach czy gwałty popełniane przez przyjaciół.Fakt,że obdarzasz kogoś zaufaniem,nie świadczy o tym,że na to zaufanie zasługuje.
Co się tyczy zarówno komercji,jak i niekomercji-dopóki nie dojdzie do sesji,nie wiesz jak dana osoba może zareagować,czy jej nie poniesie.To też nie do końca pewne,bo za którąś sesją może pojawić się zabawa,która można za bardzo delikwenta nakręcić.
I teraz nie wiem, czy ma to potwierdzać moją tezę, czy jej zaprzeczać?
Poniżej zdanie napisane w drugim Pani poście w tym temacie;
Gdy danej osobie zaufam-mogę się spotykać sam na sam.
Czyli, że jednak jest szansa na pojawienie zaufania?
Ostatnio zmieniany: 1 rok 2 miesiąc temu przez jakub.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Bezpieczeństwo kobiet dominujących. 1 rok 2 miesiąc temu #23

  • LadyRedCat79
  • LadyRedCat79 Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 6363
  • Otrzymane podziękowania: 1085
  • Oklaski: 106
Jakub-wydaje ci się,że trafiales na same Panie bez ochrony,naprawdę w to wierzysz?;)
Miałam na myśli żadną Z TYCH PAŃ.Ok,mój błąd,nie dopisalam tego.
Odnośnie drugiej części wypowiedzi-nie wiem czego nie rozumiesz.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Bezpieczeństwo kobiet dominujących. 1 rok 2 miesiąc temu #24

  • jakub
  • jakub Avatar
Pani LRC staram się streszczać a i tak prawie za każdym razem wychodzi mi mały "poemacik", dlatego w swoim pierwszym poście nie chciałem opisywać zbyt wielu szczegółów.
Teraz postaram się trochę szerzej ale też tylko o własnych doświadczeniach
Skoro napisałem chociażby to;
Jako ciekawostkę podam, że w jednym przypadku byli to "bazujący" naprzeciwko kibole.
no to chyba wyklucza brak mojej wiary w istnienie jakiejkolwiek ochrony dominujących Pań.
Nie chciałem wchodzić w dywagacje na temat jakichś elektronicznych zabezpieczeń w postaci chociażby guzików w całym mieszkaniu, których naciśnięcie alarmowałoby sąsiada z za ściany, mikrofonów czy diabli wiedzą co tam jeszcze. Jedna z Pań cos o tym mówiła. Trochę mogę jeszcze napisać o tych pieskach, pisała o tym również Pani Lady Laura. Pierwszy piesek to york, no straszna bestia podobno tolerował tylko mnie i dawał mi się pogłaskać. Tu jestem pewny, że właścicielka nie miała żadnego innego zabezpieczenia, ani ochrony. Drugi piesek to jakiś pitbull czy coś takiego, sunia straszna przylepa. No ale to już waga cięższa więc w razie czego nie wiadomo. W tym przypadku również pewność, że to jedyna ochrona. Trzeci piesek, owczarek niemiecki. Z tym nie miałem bezpośredniego kontaktu, widziałem tylko cień za szybą drzwi, ale i tak prawie cała chałupa ludzi, możliwe, że nawet jakiś "goryl". Mimo, że Pani bardzo inteligenta, nawet z polityką na bieżąco to z powodu tego przeludnienia więcej tam nie poszedłem. To tak skrótowo o części moich przygód z FEMDOM.
Odnośnie drugiej części wypowiedzi-nie wiem czego nie rozumiesz.
Co do powyższego zdania to tutaj już odpuszczę bo trzeba by spłodzić kolejny "poemacik".
Ostatnio zmieniany: 1 rok 2 miesiąc temu przez jakub.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Bezpieczeństwo kobiet dominujących. 1 rok 2 miesiąc temu #25

  • LadyRedCat79
  • LadyRedCat79 Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 6363
  • Otrzymane podziękowania: 1085
  • Oklaski: 106
Jakub.Najpierw napisałeś:
"Zacznę od komercji bo temat trochę znam choćby z tej racji, że wszystkie moje dotychczasowe spotkania były właśnie komercyjne i jeśli tylko jakaś Pani wykazywała chęci do rozmowy a dla mnie to nie mniej ważne niż sam klimat to zawsze zahaczałem właśnie o bezpieczeństwo. Spotkań miałem całkiem sporo, więc jakiś obraz bezpieczeństwa mi się wyłonił i wynika z niego, że Panie komercyjne całkiem realnie oceniając sprawę w większości nie widzą potrzeby ochrony przed osobami uległymi i w większości obywają się bez niej."
A potem:
"Nie chciałem wchodzić w dywagacje na temat jakichś elektronicznych zabezpieczeń w postaci chociażby guzików w całym mieszkaniu, których naciśnięcie alarmowałoby sąsiada z za ściany, mikrofonów czy diabli wiedzą co tam jeszcze. Jedna z Pań cos o tym mówiła. Trochę mogę jeszcze napisać o tych pieskach, pisała o tym również Pani Lady Laura. Pierwszy piesek to york, no straszna bestia podobno tolerował tylko mnie i dawał mi się pogłaskać. Tu jestem pewny, że właścicielka nie miała żadnego innego zabezpieczenia, ani ochrony. Drugi piesek to jakiś pitbull czy coś takiego, sunia straszna przylepa. No ale to już waga cięższa więc w razie czego nie wiadomo. W tym przypadku również pewność, że to jedyna ochrona. Trzeci piesek, owczarek niemiecki. Z tym nie miałem bezpośredniego kontaktu, widziałem tylko cień za szybą drzwi, ale i tak prawie cała chałupa ludzi, możliwe, że nawet jakiś "goryl". Mimo, że Pani bardzo inteligenta, nawet z polityką na bieżąco to z powodu tego przeludnienia więcej tam nie poszedłem. To tak skrótowo o części moich przygód z FEMDOM."
Czyli jednak spora część Pań jakąś ochronę miała i polegała na niej,nie na "realnej ocenie spraw"?;)
Wielu osób tak naprawdę nie da się ocenić,dopóki nie rozpocznie się sesja.
"Natomiast tak jak zresztą napisał Tomek Chłopczyk te, które oferują również klasykę jakąś ochronę dość często mają. Jako ciekawostkę podam, że w jednym przypadku byli to "bazujący" naprzeciwko kibole."
To w końcu-była to ochrona prostytutki,czy Dominy???
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kot Maciej

Bezpieczeństwo kobiet dominujących. 1 rok 2 miesiąc temu #26

  • jakub
  • jakub Avatar
Pani LRC hm........ jak by to napisać. Nie ma Pani wrażenia, że zaczynamy kręcić się w kółko? Ktoś z boku za nić w świecie nie z kuma o co nam chodzi?
Po co Pani pyta;
To w końcu-była to ochrona prostytutki,czy Dominy???
skoro nawet w tym w tym ostatnim swoim tekście wstawiła Pani moje cytaty gdzie jasno napisałem, że:
Panie komercyjne całkiem realnie oceniając sprawę w większości nie widzą potrzeby ochrony przed osobami uległymi i w większości obywają się bez niej."]
jak również;
Natomiast tak jak zresztą napisał Tomek Chłopczyk te, które oferują również klasykę jakąś ochronę dość często mają. Jako ciekawostkę podam, że w jednym przypadku byli to "bazujący" naprzeciwko kibole."]
W pierwszy cytacie w większości nie, w drugim dość często, co nie znaczy, że żadnej ochrony nie ma żadna z tych Pań, ani że wszystkie mają. Co tu jest nie jasne?
I tym sposobem zatoczyłem kolejne kółeczko tłumacząc po raz wtóry, że nie jestem wielbłądem. Jeszcze ze dwa i ja a myślę, że nie tylko po prostu się od tego po....... tzn. zwymiotujemy.
Ostatnio zmieniany: 1 rok 2 miesiąc temu przez jakub.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Bezpieczeństwo kobiet dominujących. 1 rok 2 miesiąc temu #27

  • LadyRedCat79
  • LadyRedCat79 Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 6363
  • Otrzymane podziękowania: 1085
  • Oklaski: 106
Spytalam o motyw kiboli,ponieważ najpierw umiesciles go w części poświęconej klasyce,a potem podpierales się nim,jako opisem ochrony Dominy komercyjnej:)
Opisales kilka przykładów jak Panie komercyjne chronią się przed byciem skrzywdzonymi,weź pod uwagę,że większość reszty,która się do tego nie przyznała,również może mieć takową.A dlaczego się do niej nie przyznają-sam napisałeś /patrz opis Dominy,która miała "tłok w studiu";)/
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Bezpieczeństwo kobiet dominujących. 1 rok 2 miesiąc temu #28

  • jakub
  • jakub Avatar
Wie Pani co, ja się poddaję, straszny z Pani uparciuch. Może to wina tej wirtualnej komunikacji, ale mam wrażenie, że na wszystkie Pani pytania w całym temacie odpowiedzi jeśli nie wprost to w naprawdę niewielkim domyśle można znaleźć. Teraz więc podam swoją ostateczną wersję a o tym co napisałem wcześniej proszę zapomnieć.
Nigdy nie uzyskamy 100% pewności bezpieczeństwa a najskuteczniejszą ochroną był, jest i będzie nasz zdrowy rozsądek.
I tej wersji od tej chwili będę się trzymał jak pijany płotu i chociażby Pani wzięła mnie na tortury i stosowała praktyki zupełnie przeze mnie nie akceptowane to się jej nie wyrzeknę.
A już tak obok, bardzo szkoda, że mieszkamy trochę jednak za daleko, bardzo chętnie zaprosił bym Panią na przysłowiową kawę. Mam nadzieję, że nie odmówiłaby mi Pani. Siedlibyśmy se przy stoliku, rozłożyli "laptoka" i zdanie po zdaniu przegadali każdą wątpliwą kwestię dotyczącą nie tylko tego tematu. Myślę, że mielibyśmy naprawdę dobrą zabawę na kilka ładnych godzin.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Bezpieczeństwo kobiet dominujących. 1 rok 2 miesiąc temu #29

  • LadyRedCat79
  • LadyRedCat79 Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 6363
  • Otrzymane podziękowania: 1085
  • Oklaski: 106
jakub napisał(a):
Wie Pani co, ja się poddaję, straszny z Pani uparciuch. Może to wina tej wirtualnej komunikacji, ale mam wrażenie, że na wszystkie Pani pytania w całym temacie odpowiedzi jeśli nie wprost to w naprawdę niewielkim domyśle można znaleźć. Teraz więc podam swoją ostateczną wersję a o tym co napisałem wcześniej proszę zapomnieć.
Nigdy nie uzyskamy 100% pewności bezpieczeństwa a najskuteczniejszą ochroną był, jest i będzie nasz zdrowy rozsądek.
I tej wersji od tej chwili będę się trzymał jak pijany płotu i chociażby Pani wzięła mnie na tortury i stosowała praktyki zupełnie przeze mnie nie akceptowane to się jej nie wyrzeknę.
A już tak obok, bardzo szkoda, że mieszkamy trochę jednak za daleko, bardzo chętnie zaprosił bym Panią na przysłowiową kawę. Mam nadzieję, że nie odmówiłaby mi Pani. Siedlibyśmy se przy stoliku, rozłożyli "laptoka" i zdanie po zdaniu przegadali każdą wątpliwą kwestię dotyczącą nie tylko tego tematu. Myślę, że mielibyśmy naprawdę dobrą zabawę na kilka ładnych godzin.
Nie piję kawy,ale herbaty bym nie odmówiła;)
Tak,pewnie byśmy mieli zabawę,a rozmowa wyglądałaby inaczej:)
I tak-zgadzam się z tekstem wytluszczonym kolorem:)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): hans4

Bezpieczeństwo kobiet dominujących. 1 rok 2 miesiąc temu #30

  • jakub
  • jakub Avatar
Fiu fiu fiu taki wynik, no nigdy bym się nie spodziewał. 2 X TAK a tylko 1 X NIE. Ale gdyby Pani raczyła zwrócić uwagę, że napisałem "przysłowiową kawę", a więc herbata jak najbardziej, mało, schabowy z kapustą i przysłowiowymi frytkami, to i na 3 X TAK byłaby szansa. Kurde blisko było, co? No nic, może jeszcze kiedyś się uda.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
  • Strona:
  • 1
  • 2
Zasilane przez Forum Kunena