Back to Top
Witamy
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Czy coś takiego tu istnieje ?

Czy coś takiego tu istnieje ? 1 miesiąc 2 tygodni temu #1

  • drx86sm
  • drx86sm Avatar
  • Offline
  • Junior
  • Posty: 35
  • Otrzymane podziękowania: 8
  • Oklaski: 0
Tak śledzę już sporo czasu forum....

Czy są tu masterzy... czy wszyscy tylko ulegli ?

Nie widzę pytań wymiany informacji, porad, zdań opinii czy też doświadczeń...
Uległych mężczyzn tu pełno, a jakieś kobiety ?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy coś takiego tu istnieje ? 1 miesiąc 2 tygodni temu #2

  • Błękitna
  • Błękitna Avatar
  • Offline
  • Expert
  • Posty: 92
  • Otrzymane podziękowania: 84
  • Oklaski: 3
Są uległe kobiety (np. ja) i z tego co zdążyłam zauważyć Masterzy też.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): drx86sm

Czy coś takiego tu istnieje ? 1 miesiąc 2 tygodni temu #3

  • hans4
  • hans4 Avatar
  • Offline
  • Platinum
  • Posty: 491
  • Otrzymane podziękowania: 120
  • Oklaski: -12
pewnie jest tu dużo masterów, problem tylko taki ze są raczej mocno nieśmiali i bez inicjatywy..... :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy coś takiego tu istnieje ? 1 miesiąc 2 tygodni temu #4

  • drx86sm
  • drx86sm Avatar
  • Offline
  • Junior
  • Posty: 35
  • Otrzymane podziękowania: 8
  • Oklaski: 0
Zastanawia mnie również sytuacja szukania partnera przez Panie Uległe... większość społeczeństwa za pewne uzna takie panie za kobiety bezwartościowe, lekkich obyczajów i osobniki nie warte szanowania. Czy ciężko wam pokazać światu to co lubicie, czego oczekujecie? Jak drogie Panie radzicie sobie z tym ?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy coś takiego tu istnieje ? 1 miesiąc 2 tygodni temu #5

  • Błękitna
  • Błękitna Avatar
  • Offline
  • Expert
  • Posty: 92
  • Otrzymane podziękowania: 84
  • Oklaski: 3
Bardzo trudno jest porozumieć się z mężczyznami. Od razu chcą pokazać co zrobiliby z taką uległą i bardzo się denerwują, gdy kazać im cierpliwie czekać na to by się choć odrobina zaufania do ich osoby pojawiła. Chcą ingerować w życie, decydować o wszystkim. Wiem, że to generalizowanie, ale trudno w masie pseudomasterów znaleźć perełki.

W odróżnieniu od panów uległych, którzy tu się wypowiadają nie szukałam kogoś na sesje. Dla mnie uległość to pełne oddanie się jednej osobie. Nie traktuję życia w kategorii "choć, pobawimy się" (cytat z wiadomości, jakich wile dostawałam w odpowiedzi na anons na BDSM). Wyzwisk nie będę przytaczała, bo jako uległa powinnam siię cieszyc, ze ktoś zadał sobie trud zeszmacenia mnie gdy spotkał się z odmową :)

O ile u Pań Domin problem polega nia niezgodzie panów na ich rolę, o tyle u ulgłych zdaje się, że zgoda na wszystko co tylko komuś przyjdzie do głowy pod adresem uległych wpisana jest w samo słowo "uległa". Skoro tak się definiuję powinnam ulegać kademu i we wszystkim :/
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): drx86sm, Lady_Black

Czy coś takiego tu istnieje ? 1 miesiąc 2 tygodni temu #6

  • drx86sm
  • drx86sm Avatar
  • Offline
  • Junior
  • Posty: 35
  • Otrzymane podziękowania: 8
  • Oklaski: 0
Błękitna napisał(a):
Bardzo trudno jest porozumieć się z mężczyznami. Od razu chcą pokazać co zrobiliby z taką uległą i bardzo się denerwują, gdy kazać im cierpliwie czekać na to by się choć odrobina zaufania do ich osoby pojawiła. Chcą ingerować w życie, decydować o wszystkim. Wiem, że to generalizowanie, ale trudno w masie pseudomasterów znaleźć perełki.

A gdzie gra zmysłów? Szukanie spojrzenia ? Gdzie nagroda i kara ? gdzie piękno poddania ? Ludzie faktycznie mylą BDSM z pastwieniem się nad kimś innym w sposób porównywalny do gumy do żucia... jak najszybciej wyciągnąć z papierka, przeżuć, wypluć zapomnieć....
Błękitna napisał(a):
W odróżnieniu od panów uległych, którzy tu się wypowiadają nie szukałam kogoś na sesje. Dla mnie uległość to pełne oddanie się jednej osobie. Nie traktuję życia w kategorii "choć, pobawimy się" (cytat z wiadomości, jakich wile dostawałam w odpowiedzi na anons na BDSM). Wyzwisk nie będę przytaczała, bo jako uległa powinnam siię cieszyc, ze ktoś zadał sobie trud zeszmacenia mnie gdy spotkał się z odmową :)

Odmowa raczej nie jest czymś złym, a w takich przypadkach to raczej świadczy o inteligencji twojej :) także pełen szacunek dla Ciebie :) Płeć ""brzydka"" (pisze tak bo no niestety żaden facet jakoś mi się nie podoba i chyba nigdy nie spodoba :P ) szuka doznań... zrobić rach ciach wyżyć się i po sprawie.... po co więcej... plemniki przestały pukać w kopułe to starczy :)
Błękitna napisał(a):
O ile u Pań Domin problem polega nia niezgodzie panów na ich rolę, o tyle u ulgłych zdaje się, że zgoda na wszystko co tylko komuś przyjdzie do głowy pod adresem uległych wpisana jest w samo słowo "uległa". Skoro tak się definiuję powinnam ulegać kademu i we wszystkim :/

Ale to działa podobnie w przypadku kobiet.... każda lubi ""dominujących mężczyzn w łóżku""... z tym że to polega na zasadzie ja się położę rozchylę nóżki a ty rób swoje. Może troszeczkę uogólniam ale tak jest... dominacja dla takich dziewcząt (bo o dojrzałość tu ciężko) polega że one chą żeby było fajnie tak nie tak nie i tak też nie ale to facet ma sie starać ma być silny ma robić duuuzo ""pompek"" a one będą leżeć.... jednak jak taki dominujący delikatnie zwiąże rączki paskiem, czy zasłoni oczka np ręcznikiem to już krzyk (!!!) Po wyjaśnieniu czym/kim jest osoba dominująca... (czasem nawet przed spotkaniem w alkowie) można usłyszeć - ale dewiant, zboczeniec, sadysta, głupota etc....
Ostatnio zmieniany: 1 miesiąc 2 tygodni temu przez drx86sm.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy coś takiego tu istnieje ? 1 miesiąc 2 tygodni temu #7

  • Błękitna
  • Błękitna Avatar
  • Offline
  • Expert
  • Posty: 92
  • Otrzymane podziękowania: 84
  • Oklaski: 3
Ostatnio dostałam piękny list z porównaniem relacji BDSM do teatru, gdzie dwoje aktorów spotyka się, odgrywa umówioną scenę (czasem jedna ze stron nie zna scenariusza), a potem delektują się przy dobrym winie opowieściami wokół tego spektaklu. Brzmi dość plastycznie :) i przekonywująco.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): drx86sm

Czy coś takiego tu istnieje ? 1 miesiąc 2 tygodni temu #8

  • drx86sm
  • drx86sm Avatar
  • Offline
  • Junior
  • Posty: 35
  • Otrzymane podziękowania: 8
  • Oklaski: 0
Jeżeli ci aktorzy graja podobne role, w podobnym stylu.... to jest piękne...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy coś takiego tu istnieje ? 1 tydzień 1 dzień temu #9

  • Napoleon
  • Napoleon Avatar
  • Online
  • Junior
  • Posty: 38
  • Otrzymane podziękowania: 15
  • Oklaski: 1
W takiej sztuce bez scenariusza liczy się przede wszystkim improwizacja i bycie plastycznym. Błękitna przypomniałaś mi taką zabawę jeszcze z czasów studiów gdy jedna osoba ma zawiązane oczy a druga nią kieruje trzymając rękę na plecach tej pozbawionej wzroku. Takie ćwiczenie buduje zaufanie i jest kwintesencją tego do czego ja dążę w moich relacjach, w sensie osoba prowadzona czuje się niesamowicie jeżeli prowadzący ma dobrze poukładane w głowie. Polecam wszystkim w ramach relaksu...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Zasilane przez Forum Kunena