Back to Top
Witamy
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Zanim internet zrewolucjonizował BDSM...

Zanim internet zrewolucjonizował BDSM... 7 lata 9 miesiąc temu #1

  • czasownik
  • czasownik Avatar
No właśnie. :) Temat dotyczy czasów sprzed kilkunastu lat, a już śmiało możemy pisać o tym w dziale historycznym. Wiadomo, że wraz z rozwojem sieci, możliwości miłośników sztuki BDSM znacznie wzrosły. Łatwiej jest nawiązywać kontakty, czerpać wiedzę... Chociaż należy pamiętać o tym, że świat wirtualny posiada nie tylko dobre, ale i złe strony... :)

A jak było zanim internet stał się tak popularny i ogólnodostępny jak obecnie? W jaki sposób ludzie o podobnych preferencjach poznawali się? Jak wyglądała działalność nieformalnych klubów BDSM?

Wiadomo, że była gazetka "Seksrety", a także "Wamp", potem "Peep Show"... W Stolicy można było znaleźć kontakty w ogłoszeniach komercyjnych w dzienniku ""Życie Warszawy". Podobnie w innych miastach.

Może ktoś wypowie się na temat swoich doświadczeń z tamtego nie tak dawnego, a jakże już dla nas archaicznego okresu? :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Zanim internet zrewolucjonizował BDSM... 7 lata 9 miesiąc temu #2

  • tomek_chłopczyk
  • tomek_chłopczyk Avatar
  • Offline
  • Platinum
  • Posty: 550
  • Otrzymane podziękowania: 150
  • Oklaski: 19
Zanim internet stał sie powszechny to ogłoszenia towarzyskie w prasie byly podstawową informacją wogole dla szukających milych wrażeń. Tak było w latach dziewięćdziesiątych i zresztą do dziś wielu chętnych dowiaduje się z ogłoszeń prasowych o ofertach agencji czy konkretnych kobiet. Ale co do bdsm to jeszcze w latach 90-tych takie kluby były w Polsce rzadkością i najprostszym sposobem było uzgodnienie przed spotkaniem z dziewczyna z agencji aby zgodziła się na zabawę z elementami sadomasochizmu. To oczywiście nie jest profesjonalne wykonanie ale jednak ulegly może być zadowolony że realizuje swe fantazje. Może by jednak ktoś pamietał jeszcze czasy przedinternetowe ale powiedzmy w latach osiemdziesiątych - jeszcze za komunizmu. Wtedy to cenzura nie przeuściłaby takich ogłoszeń towarzyskich do prasy a co dopiero mówić o ogłoszniach bdsm. I to może być ciekawe jak wtedy sobie radzili miłosnicy perwersyjnych praktyk, wówczas uznanych za totalnie zboczone. Jak takie kontakty z innymi osobami mogli załapać. Ja wtedy bylem jeszcze niepełnoletni i nie myślałem o perwersjach. Czy ktoś pamięta jeszcze tamte czasy w kontekście możliwości zabaw bdsm?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Zasilane przez Forum Kunena