Back to Top
Witamy
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Smak i reakcje na niego

Smak i reakcje na niego 2 lata 6 miesiąc temu #1

  • suczka do porodu
  • suczka do porodu Avatar
Zdarzyło się Wam, wypić coś gorzkiego, słonego albo kwaśnego, a może cierpkiego, za dużo ostrego sosu do pizzy, a może o jedną papryczkę jalapenos za dużo? Jesteście grzeczni, na pewno jesteście, bardzo się staracie, nie chcecie przecież zawieść, więc co jeszcze łyczek, jeszcze jeden kęs? dla Pani.

Osobiście jest niewiele rzeczy, smaków, za którymi nie przepadam, a w ostrych czy pikantnych gustuje w średnim stopniu, choć takie wyzwanie i baczne obserwowanie moich reakcji, pod pewnym względami jest podniecające. No, byle nie za często :P
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Smak i reakcje na niego 2 lata 6 miesiąc temu #2

  • LauraWawa
  • LauraWawa Avatar
  • Offline
  • Gold
  • Posty: 182
  • Otrzymane podziękowania: 208
  • Oklaski: 10
Wczoraj zrobiłam uległemu ciekawą zupę z bardzo słonych chipsów, kilku łyżek kwasku cytrynowego i pissu. Pó sesji kilkukrotnie powtarzał, że jestem wredna :evil:
pozdrawiam, Pani Laura
panilaura.wordpress.com/
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Smak i reakcje na niego 2 lata 5 miesiąc temu #3

  • servant 67
  • servant 67 Avatar
  • Offline
  • Platinum
  • Posty: 422
  • Otrzymane podziękowania: 199
  • Oklaski: 5
suczka do porodu napisał(a):
Zdarzyło się Wam, wypić coś gorzkiego, słonego albo kwaśnego, a może cierpkiego, za dużo ostrego sosu do pizzy, a może o jedną papryczkę jalapenos za dużo? Jesteście grzeczni, na pewno jesteście, bardzo się staracie, nie chcecie przecież zawieść, więc co jeszcze łyczek, jeszcze jeden kęs? dla Pani.

Osobiście jest niewiele rzeczy, smaków, za którymi nie przepadam, a w ostrych czy pikantnych gustuje w średnim stopniu, choć takie wyzwanie i baczne obserwowanie moich reakcji, pod pewnym względami jest podniecające. No, byle nie za często :P

Gusta i granice smakowe u każdego pewnie będą różne i tu w kategoriach słoności, goryczy czy kwasowości, myślę że jestem w stanie sporo znieść, jednak nie tyle działa na mnie co jem, ale w jaki sposób miałbym to skonsumować. Niedoswiadczany przeze mnie wyjątek stanowi spożycie pisu które samo w sobie intryguje mnie jako forma upokorzenia.
Co do smaków to przytoczę post Lady Red Cat z wątku "Jedzenie uległego" który nasunął mi pewną refleksję. ;)
LadyRedCat79 napisał(a):
osobiście uwielbiam podkarmiać psiaki i suczki podczas służby:)
ulubiona sytuacja-niewolnik/niewolnicy masują moje stopy,podczas,gdy ja zajadam pyszności:)
co jakiś czas karmię psinki z ręki lub stopy:)np.wkładając je między palce stopy:)
lubię też wdepnąć w jedzenie psa lub rzucić mu je na podłogę:)
jako,że nie jem mięsa-preferuję podczas zabaw potrawy wegetariańskie:)

Generalnie praktyka która dla mnie byłaby kwintesencją tresury, jednakże gdyby tą "pysznością" był n.p. szczypiorek lub syrop cebulowy, to satysfakcja Pani z przełamywania moich oporów byłaby niewątpliwa. :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Smak i reakcje na niego 2 lata 5 miesiąc temu #4

  • servant 67
  • servant 67 Avatar
  • Offline
  • Platinum
  • Posty: 422
  • Otrzymane podziękowania: 199
  • Oklaski: 5
LauraWawa napisał(a):
Wczoraj zrobiłam uległemu ciekawą zupę z bardzo słonych chipsów, kilku łyżek kwasku cytrynowego i pissu. Pó sesji kilkukrotnie powtarzał, że jestem wredna :evil:

Ciekawe z jakiego powodu wredna ?

Zupa była za słona czy za kwaśna ? :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Zasilane przez Forum Kunena